Co siódma dolnośląska szkoła nie ma świetlicy. Kuratorium teraz sprawdza, czy nasze podstawówki są przygotowane, aby przyjąć sześciolatków do pierwszej klasy, a pierwsze takie dzieci pójdą do szkoły we wrześniu przyszłego roku. Oczywiste jest, że szkoła musi mieć dodatkową i odpowiednio wyposażoną salę więc trwa sprawdzanie.
Do końca listopada kuratorium oświaty ma wysłać raport w tej sprawie do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Na jego postawie MEN będzie się starał o pieniądze z budżetu państwa na uzupełnienie braków - czytamy w Gazecie Wrocławskiej. Wizytatorzy odwiedzają teraz szkoły i sprawdzają, czy są w nich świetlice. Na 735 podstawówek na Dolnym Śląsku ponad setka dzieci nie ma gdzie spędzać czasu w oczekiwaniu na lekcje lub po ich zakończeniu.
Najgorzej nie wygląda to jednak w Wałbrzychu, a w byłym województwie legnickim. Tu przypomnieć należy, że specjaliści z MEN chcą, aby 6-latki szły do pierwszej klasy obowiązkowo za cztery lata lecz szkoły muszą być na to przynajmniej częściowo przygotowane już we wrześniu przyszłego roku. Wtedy rodzice mogą posłać do pierwszej klasy te sześciolatki, które urodziły się między 1 stycznia a 30 kwietnia 2003 roku. Szczegóły w dzienniku.