Jeleniogórska prokuratura ustaliła, że dwumiesięczna Karinka z Wałbrzycha została zamordowana przez własnego ojca. Była przyrodnią siostrą Bartka, którego w maju w Kamiennej Górze matka i jej konkubent skatowali na śmierć. Sprawa dziewczynki wyszła na jaw właśnie przy okazji śledztwa dotyczącego śmierci jej braciszka Dopiero teraz prokuratorzy ustalili, że Karinkę udusił jej ojciec Krzysztof C. Była wtedy tylko pod jego opieką, bo matka ją porzuciła. Jak zeznawali sąsiedzi mężczyzny, dziewczynka często płakała, a Krzysztof C. na nią krzyczał.
W końcu dziecko zniknęło -czytamy w Gazecie Wyborczej. Krzysztof C. po pijanemu wielokrotnie opowiadał, że udusił córkę, a jej ciało zakopał w lesie. Jeden z jego kompanów nagrał te wyznania na magnetofonie. Taśma trafiła na policję, ale sprawa nie została zbadana podaje dziennik. Krzysztof C. zgłosił zaginięcie Karinki i śledztwo zostało umorzone. Kilka miesięcy po zniknięciu dziecka, mężczyzna popełnił samobójstwo. Prokuratura odtworzyła nagranie, a świadkowie rozpoznali głos ojca niemowlaka.