Wałbrzyszanin Krzysztof Kobusiński ustali, czy w Sokołowsku doszło pod koniec wojny do katastrofy lotniczej - podaje Gazeta Wrocławska.
Informację o tym, że w okolicy rozbił się samolot Pan Krzysztof zdobył od Niemca, który widział zdarzenie.
- Z relacji świadka był to brytyjski bombowiec. Tak mówiły mieszkańcom lokalne władze. Według wałbrzyszanina było to prawdopodobniej kłamstwo hitlerowskiej propagandy. Jak przypomina dziennik maszyna rozbiła się o zbocze jednego z okolicznych wzgórz. Kilka lat temu Krzysztof Kobusiński ujawnił kulisy katastrofy amerykańskiego bombowca B-17. Tą sprawą zainteresowało się działające przy Pentagonie Biuro ds. Jeńców Wojennych i Zaginionego Personelu Wojskowego.