Cudze drzewa do wycinki - zgodziła się na to gmina - teraz sprawa, która opisała Gazeta Wrocławska. Chodzi o topole rosnące przy ul. Leśnej w Zagórzu Śląskim. Brak drzew zauważyli pracownicy Starostwa Powiatowego w Wałbrzychu podczas rutynowej kontroli. Zaczęli sprawdzać i okazało się, że wycięto 42 topole.
Ktoś zabrał też drewno. Sprawę bada prokuratura. Gmina wydała zgodę człowiekowi, który twierdził, że drzewa rosną na jego gruncie. Tyle, że nikt tego nie sprawdził. Starostwo Powiatowe w Wałbrzychu zapewnia, że tak sprawy nie zostawi. Warto tu przypomnieć, że to nie jedyne takie zdarzenie. Na przykład rok temu Urząd Gminy Bolesławiec nałożył 600 tys. zł kary za nielegalną wycinkę starego dębu na polsko-francuskie małżeństwo, które od kilku lat remontuje zabytkowy dwór i park w Kruszynie. Korzenie drzewa rozsadzały mur i fundament znajdującego się w fatalnym stanie budynku.