W gorącej atmosferze minęła wczorajsza sesja rady miejskiej Wałbrzycha, na której ważyły się losy czterech szkół. Nie obeszło się bez ostrej wymiany zdań, a nawet szarpaniny. Na korytarzu pod salą pojawiła się też taczka, ktorą obrońcy szkół wprowadzili do Ratusza dla prezydenta Wałbrzycha Romana Szełemeja.
Mimo że uczniowie, ich rodzice i nauczyciele do końca walczyli o utrzymanie placówek, radni zdecydowali, o likwidacji szkół podstawowych nr 19, 12, 31 i Gimnazjum nr 5. Przegłosowano także odrzucenie wniosku o przeprowadzenie referendum w sprawie odstąpienia od likwidacji szkół. Na koniec obrońcy szkół, na znak obłudy i przekupstwa, obrzucili radnych kilkugroszowymi monetami przez nich nazwanymi „judaszowymi srebrnikami” - podaje portal doba.pl.