I to za przekroczenie prędkości o - uwaga - minus 50 kilometrów na godzinę. Zdjęcie z gotoradaru z takim opisem dostał kierowca, który przejeżdżał niedawno przez Wałbrzych. Żeby było jeszcze ciekawiej, kierowca dostał także pisemne pytanie czy zgadza się na przyjęcie mandatu w wysokości 0 złotych i dopisanie na jego konto zera punktów karnych.
Kierowca dostanie jeszcze jedno pismo. "Osoba, do której wysłana została taka korespondencja już została powiadomiona o tej pomyłce i oczywiście ją za to przeprosimy" - mówi odpowiedzialny w wałbrzyskiej strazy za fotoradary Edward Świątkowski, dodając, że jest to pierwszy taki błąd.Powodem błędu było zdjęcie na którym znalazły się dwa samochody, a przez to pomiar był zaburzony. Błąd jest także po stronie strażnika selekcjonującego zdjęcia. Postępowanie wobec kierowcy ma zostać umorzone.