Jeszcze wczoraj trwały przeszukiwania gruzowiska w dawnym sanatorium Grunwald w Sokołowsku pod Wałbrzychem, po tym jak w nocy z soboty na niedzielę zawaliła się ściana pochodzącego z XIX w. budynku. Strażacy musieli sprawdzić, czy pod gruzami nikt nie pozostał. Pracowało przy tym 8 strażackich zastępów, pisze Gazeta Wrocławska. Teraz wiadomo już na pewno, że nikt nie ucierpiał.
W akcji brały udział psy, które sprowadzono z Górnego Śląska, wyszkolone i zwykle wykorzystywane w akcjach ratunkowych w kopalniach. Gmach dawnego sanatorium od kilkudziesięciu lat stoi niewykorzystany i jest w coraz gorszym stanie. W 2005 r. dwukrotnie płonął. Wg ostatnich planów, w obiekcie ma powstać instytucja pod nazwą Międzynarodowe Laboratorium Kultury.