Były zastępca prezydenta Wałbrzycha i były senator PO Roman Ludwiczuk będzie skarżył wałbrzyski urząd miasta. Chodzi o bezprawne, jego zdaniem, zwolnienie go z pracy w magistracie. Wypowiedzenie Ludwiczuk otrzymał 5 grudnia, gdy chciał wrócić do obowiązków w urzędzie po dwóch kadencjach senatorskich i po urlopie.
O sprawie pisze Gazeta Wyborcza. Tymczasem w październiku ratusz zmienił swój schemat organizacyjny - zamiast trzech zastępców prezydenta w Wałbrzychu jest teraz tylko jeden. A Sprawa Ludwiczuka została skierowana do Sądu Pracy.
Roman Ludwiczuk to jedna z osób, której nazwisko pojawiało się w kontekście wałbrzyskiej afery wyborczej. Był oskarżony o złożenie propozycji korupcyjnej Longinowi Rosiakowi. Prokuratura Okręgowa w Szczecinie umorzyła śledztwo.