Mimo, że koleje twierdzą, jak pisze doba.pl, że żadnych zaległości nie ma, to firma zajmująca się remontem Dworca Miasto żąda uregulowania wynagrodzenia za dotychczasowe roboty.Konfliktowa sytuacja odbija się na robotnikach, którzy pracują bez wypłat. I to nawet w soboty i niedziele.
Doszło do tego, że pracownicy zatrzymali roboty z groźbą, że jeśli nie dostaną pieniędzy, nie będą ich kontynuować. Władze firmy Integer, która prowadzi remont brak wypłat tłumaczą wstrzymywanie płatności przez PKP, ale jak zapewnił cytowany przez dobę rzecznik PKP Bartłomiej Sarna, koleje dokonywały regularnych przelewów i mają na to dowody. Sytuacja patowa trwa, a pracownicy zapowiadają, że do pracy będą przychodzić by nikt nie zarzucił im że się nie pojawiają, jednak nie będą prowadzić robót. Według ich relacji, niektórzy wypłat nie dostają już kilka miesięcy.