Spora część iglastych gałązek, wykorzystywanych do przystrajania grobów przed dniem Wszystkich Świętych, została nielegalnie wycięta w lesie - informują leśnicy, którzy tropią sprawców takich wykroczeń przed cmentarzami i wnioskują o ukaranie winnych.
Zgodnie z przepisami, kradzież gałęzi i krzewów w lesie jest wykroczeniem, za które grozi do 5 tys. zł grzywny. Sąd może też orzec do 500 zł nawiązki dla pokrzywdzonych. To jednak zbyt mało, by naprawić szkody w przyrodzie. Zdarza się, że z najładniejszych gałęzi ogołacane są młode drzewka jodły, świerka i sosny. Bywa również, że sprawcy wchodzą na drzewa i odcinają kilkumetrowe wierzchołki albo ścinają całe drzewo, mówią leśnicy. Aby przeciwdziałać takiemu niszczeniu drzew, na przełomie października i listopada prowadzą "Akcję Stroisz", wraz policją sprawdzają bazary i targowiska obok cmentarzy, również w naszym regionie.