Do sądu trafił pierwszy akt oskarżenia w aferze z kupowaniem głosów podczas wyborów samorządowych w Wałbrzychu, donosi Gazeta Wyborcza. Prokuratura Okręgowa w Świdnicy zarzuca Marcinowi B. i Wojciechowi W., że wspólnie dopuścili się korupcji wyborczej. Pierwszy z mężczyzn to mieszkaniec Wałbrzycha, który skupować miał głosy na rzecz kandydatów Platformy Obywatelskiej. Drugi to mąż członkini zarządu powiatu wałbrzyskiego z ramienia PO.
Miał on przekazać Marcinowi B. 300 złotych z poleceniem skupowania głosów na wskazanych kandydatów. Pośrednik za 1 głos płacił 20 złotych, a sam dostał za swoją działalność 100 złotych. Po wyborach Marcin B. sam zgłosił się do prokuratury, a teraz przyznał się do zarzucanego mu czynu. Wojciech W. zaprzeczył, by brał udział w korupcji wyborczej. Obu mężczyznom grozi do 5 lat więzienia. To tylko jeden z wątków wyborczej afery korupcyjnej w Wałbrzychu.