630 zarzutów związanych z oszustwami i fałszowaniem dokumentów usłyszała 50-letnia mieszkanka Świdnicy, zatrudniona w jednym z Towarzystw Ubezpieczeniowych. W trakcie dochodzenia prowadzonego przez świdnicką policję przyznała się do popełnienia wszystkich tych czynów.
Wyprowadziła z kasy swego pracodawcy przynajmniej 50 tysięcy złotych, korzystając przy tym z pomocy osoby z bliskiej rodziny, którą jako kierownik oddziału sama zatrudniła. Od 2005 roku do 2010 roku miała wielokrotnie poświadczyć nieprawdę w dokumentach ubezpieczeniowych, grozi jej teraz 8 lat więzienia.