Służby energetyczne już powinny działać i przywracać dostawy prądu po awariach wywołanych wczoraj atakiem zimy. Śnieg łamał gałęzie, a te przerywały linie energetyczne. Niektórzy na dostawy prądu jeszcze będą musieli poczekać i uzbroić się w cierpliwość. Jak mówi Tadeusz Kinzel z Dolnośląskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego, mimo, że awarie miały miejsce wczoraj, to nie wszystkie udało się usunąć i do wielu miejsc ekipy energetyczne docierają dopiero teraz.
"Dlatego, że w nocy energetyka nie wykonuje prac na liniach, szczególnie w rejonach górzystych.
W tej chwili w okolicach Wałbrzycha prądu może nie mieć nawet do 21 tysięcy odbiorców. W okolicach Jeleniej Góry do 2 tysięcy. Grubość pokrywy śnieżnej wyniosła w niektórych miejscach nawet do 20 centymetrów. Wałbrzyska policja w nocy odnotowała tylko jedną stłuczkę. Strażacy swoje działania zakończyli już wieczorem. Na ulicach wciąż może być ślisko.