Dziś sąd okręgowy w Świdnicy drugi raz będzie rozpatrywał protest Patryka Wilda, byłego kandydata na prezydenta Wałbrzycha z ramienia komitetu Nowoczesny Wałbrzych. Podobnie jak w przypadku Mirosława Lubińskiego, protest dotyczy handlowania głosami, które zdaniem Wilda mogło mieć wpływ na wynik wyborów wygranych przez Piotra Kruczkowskiego.
Po pierwszym rozpatrzeniu zakończonym odrzuceniem protestu Wild domagał się przesłuchania wskazanych świadków, wśród nich osoby bezpośrednio zaangażowane w kupowanie głosów, które się do tego przyznały przed prokuratorem. Chodzi o Roberta S, który miał kupić około 400 głosów w zamian za obietnicę zatrudnienia w Wałbrzyskich wodociągach. Miał to zrobić na polecenie wiceprezesa Stefanosa Ewangielu jak napisała Gazeta Wyborcza. Sąd wysłucha także Marcina B, który głosy kupował za pieniądze od Wojciecha W, męża członkini zarządu powiatu wałbrzyskiego.