27-letni kleptoman, mieszkaniec Wałbrzycha, został ostatnio zatrzymany przez policję po włamaniu do salonu samochodowego. Nie wyjechał z niego kradzioną limuzyną, a zabrał kosiarkę do żywopłotów wartą 3 tysiące złotych. Gdy trafił w ręce policji, okazało się, że kradzież to dla niego chleb powszedni.
Udowodniono mu 13 włamań do ogrodowych altanek. 27-latek wynosił z nich różne przedmioty, głównie sprzedawał je potem w punktach skupu złomu. Policjantom wyjaśnił, że kradnie, bo lubi. Te zainteresowania już raz zaprowadziły go za kratki, teraz może powtórnie trafić do więzienia, nawet na 10 lat.