Nawet 80 osób w Wałbrzychu i okolicach może utrzymywać się z nielegalnego wydobywania węgla, ocenia wałbrzyska straż miejska. O sprawie pisze Gazeta Wrocławska. Tak zwane biedaszyby działają już także w Boguszowie-Gorcach i okolicy. Od lat osoby, które utrzymują się w ten sposób, działają na podobnych zasadach. Kilka osób wykopuje węgiel, ktoś stoi na czatach, inni ładują worki do samochodów, a następnie węgiel sprzedają zleceniodawcy.
Służby mundurowe walczą z tym zjawiskiem, starają się łapać i karać osoby wydobywające nielegalnie węgiel. Wiadomo, że zarabiają w ten sposób coraz młodsi, ale skala, na którą dziej się to obecnie jest prawdopodobnie i tak dużo mniejsza, niż jeszcze kilka lat temu, między 2000 a 2005 rokiem z biedaszybów żyło w Wałbrzychu nawet trzy tysiące osób.