Prezes Wałbrzyskiego Związku Wodociągów i Kanalizacji, Stefanos Ewangielu, podejrzany o korupcję wyborczą podczas wyborów samorządowych w Wałbrzychu, czuje się niewinny, czytamy w wydanym wczoraj przez niego oświadczeniu.
W piątek w świdnickiej prokuraturze zarzuty usłyszał on oraz pracownik Związku Wodociągów i Kanalizacji Mirosław P. Nie przyznali się do winy. Stefanos Ewangielu jest podejrzany o kierowanie pięcioosobową grupą, która podczas pierwszej tury wyborów samorządowych miała rozdać mieszkańcom Wałbrzycha 8 tys. zł w gotówce i alkoholu i nakłaniać do oddawania głosów na określonych kandydatów do rady miasta, powiatu, samorządu województwa i na prezydenta Wałbrzycha.
Sytuacja miała powtórzyć się podczas drugiej tury, te same osoby miały rozdać w sumie około pięciu tysięcy złotych za głosy na konkretnego kandydata. W sumie w tej sprawie zarzuty usłyszało już 8 osób. Stefanos Ewangielu w wydanym wczoraj oświadczeniu zażyczył sobie, aby podawać jego imię i nazwisko. Twierdzi też, że "nie brał udziału i nie zlecał nikomu kupowania głosów w wyborach".