Złe kierowanie spółką, ograniczenie funduszu socjalnego, a nawet zastraszanie pracowników - to główne punkty na liście zarzutów, które obecnemu zarządowi wałbrzyskiego MPK stawiają 4 związki zawodowe działające w przedsiębiorstwie. Jak donosi "Polska. Gazeta Wrocławska", związkowcom nie podoba się, że od lat w spółce był przerost zatrudnienia w administracji, a do tego nagrody i premie dla pracowników wysokiego szczebla były horrendalnie wysokie i to pomimo tego, że z drugiej strony MPK wprowadza oszczędności i tnie etaty.
Z 360 osób, które do niedawna pracowały w przedsiębiorstwie, pozostało na razie 330, a szykują się dalsze redukcje. Związkowcy domagają się odwołania zarządu wałbrzyskiego MPK. Do przewodniczącej rady nadzorczej trafiło już pismo w tej sprawie. To nie jedyna gminna spółka która ma kłopoty finansowe - w Miejskim Zarządzie Budynków w Wałbrzychu pracę może stracić nawet jedna trzecia zatrudnionych.