4 lata więzienia w zawieszeniu na 6 lat i obowiązek spłacenia bankowi ukradzionych pieniędzy - Sąd Apelacyjny we Wrocławiu podtrzymał wyrok świdnickiego sądu dla maklera, który ukradł milion złotych z kont klientów oddziału BGŻ w Dzierżoniowie. Dariusz O. przez blisko pięć lat wyprowadzał pieniądze z kont klientów, obracał nimi na giełdzie, a zysk brał dla siebie. Zdecydowaną większość kwoty poszkodowanym oddał bank.
Teraz Dariusz O. 860 tysięcy złotych plus odsetki będzie spłacał właśnie bankowi. Sąd apelacyjny nie przychylił się do opinii adwokata poszkodowanych osób, że wyrok jest zbyt łagodny, bo kary więzienia w zawieszeniu nieuczciwy makler praktycznie nie odczuje, a po okresie zawieszenia kary w ogóle może być trudno ściągnąć od niego długi. Tym bardziej, że w między czasie mężczyzna cały majątek przepisał na żonę, z którą się rozwiódł, i jeśli wykaże, że nic nie posiada, niewiele zdziała tu nawet komornik.