Kilkadziesiąt ciosów nożem zadanych na oślep podczas karnawałowej zabawy - to efekt awantury w remizie strażackiej w pod wałbrzyskim Jabłowie. Nożownik to 20-latek, który wszedł na zamkniętą imprezę i wywołał tam awanturę. Uwagę zwrócił mu 24-latek, co rozwścieczyło napastnika. Młody mężczyzna sięgnął po nóż i zadał oponentowi kilkadziesiąt pchnięć. Uczestnik zabawy z ranami kłutymi i ciętymi na całym ciele - tułowiu, plecach, rękach i nogach - trafił do szpitala.
Tam założono mu prawie 70 szwów, na szczęście obrażenia nie zagrażały życiu. Opatrzenia ran wymagał również sam napastnik, który tnąc nożem na oślep nie oszczędzał tez siebie. W ferworze walki zadał sobie kilka ran. Po ich opatrzeniu został przewieziony do policyjnego aresztu wałbrzyskiej komendy. Policjanci ustalają szczegóły zajścia, 20-latek usłyszy prawdopodobnie zarzut pobicia przy użyciu niebezpiecznego narzędzia, za co grozi do 5 lat więzienia.