Nie będzie powtórki wyborów samorządowych w Wałbrzychu - taką decyzję podjął wczoraj świdnicki sąd po rozpatrzeniu protestu wyborczego złożonego przez Patryka Wilda. Dowody, które miały dokumentować kupowanie głosów podczas pierwszej tury były, zdaniem sądu, za słabe, by można było stwierdzić nieprawidłowości podczas wyborów.
Przedstawione materiały były raczej poszlakami i domniemaniami, uznał sąd, a nie dowodami na to, że ktokolwiek płacił mieszkańcom za głosowanie na konkretnych kandydatów. Patryk Wild po ogłoszeniu wyroku zapowiedział, że będzie rozważał apelację. To jednak nie koniec awantury o wybory. Za kilka dni sąd w Świdnicy wyznaczy termin rozpatrzenia protestu złożonego przez Mirosława Lubińskiego, kandydata Wałbrzyskiej Wspólnoty Samorządowej, który domaga się unieważnienia drugiej tury głosowania, w której przegrał z Piotrem Kruczkowskim o 325 głosów.