Wałbrzych: jest ciąg dalszy śledztwa dotyczącego korupcji wyborczej. Do świdnickiej prokuratury miał zgłosić się mężczyzna, który twierdzi, że brał udział w kupowaniu głosów w pierwszej i drugiej turze wyborów dla kandydatów Platformy Obywatelskiej - dowiedziała się nieoficjalnie Gazeta Wyborcza.
Według jego zeznań, sprawa kupowania głosów omawiana była na zamkniętym spotkaniu działaczy Platformy na tydzień przed wyborami, a zeznający Robert S. był rzekomo członkiem jednej z kilkunastu grup, które podczas I i II tury wyborów jeździły po najbiedniejszych dzielnicach miasta i za pieniądze namawiały do głosowania na kandydatów PO. Za organizowanie procederu miał być odpowiedzialny prezes Wałbrzyskiego Związku Wodociągów i Kanalizacji oraz prezes jednej z podległych mu spółek, wynika z tych nieoficjalnych informacji. Po zeznaniach Roberta S. do siedzib tych spółek wkroczyli agenci CBA. Prezydent Piotr Kruczkowski odcina się od całej sprawy, zaprzecza, jakoby miał brać udział w spotkaniu działaczy Platformy, na którym proceder był rzekomo omawiany.