Na 8 lat za kratki mogą trafić czterej młodzi strażacy OSP ze Świdnicy i oraz ich 18-letni kompan, którego namawiali, by podkładał ogień, po to by oni mogli go gasić. W zamian za podpalenia, wspólnik dostawał od strażaków część pieniędzy z akcji gaśniczej.
18-letni piroman podpalał stodoły, budynki gospodarcze, komórki oraz słomę, działał od czerwca do sierpnia, a z dymem puścił mienie warte około 20 tysięcy złotych. Wszyscy mężczyźni zostali zatrzymani, przyznali się do winy, są objęci dozorem policyjnym. Strażacy dostali zakaz brania udziału w akcjach gaśniczych.