Teraz Wałbrzych i plaga, która dotknęła ostatnio lasy w naszym regionie. Aż 14 przypadków kradzieży drewna na masową skalę odnotowali tylko w październiku wałbrzyscy leśnicy. Jak donosi "Polska. Gazeta Wrocławska", w ciągu trzech kwartałów doszło w lasach Nadleśnictwa Wałbrzych do 34 takich kradzieży, poprzedni miesiąc jest więc niestety rekordowy.
Ostatnio wałbrzyska policja zatrzymała czterech rabusiów na gorącym uczynku - interwencja policji przerwała nielegalną wycinkę drzew w rejonie Jedliny Zdroju, wpadło dwóch mężczyzn w wieku 43 i 41 lat oraz dwóch 17-latków. Wszystkim groziło 5 lat więzienia, ale wiadomo już, że dwóch sprawców zostało skazanych na grzywnę. Średnio w ciągu roku straty wynikające z kradzieży drewna wynoszą na Dolnym Śląsku około 600 tys. złotych. W całym kraju ta kwota sięga nawet 4 milionów.