Wałbrzych zajmuje pierwsze, niechlubne miejsce na liście dolnośląskich miast, w okolicach których najczęściej dochodzi do kradzieży trakcji kolejowych. Bardzo często zdarza się to zwłaszcza na odcinku od Boguszowa do Sędzisławia. Straty wałbrzyskiego zakładu linii kolejowych spowodowane działalnością złodziei, kradzieżami przewodów i innych urządzeń infrastruktury tylko w tym roku sięgają 350 tysięcy złotych.
Jak donosi portal walbrzych.naszemiasto.pl, alarmujące są też statystyki Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei we Wrocławiu. W minionym roku od stycznia do października w całym województwie odnotowano 134 przypadki kradzieży kabli i urządzeń ruchu kolejowego. w tym roku takich kradzieży było już ponad dwa razy tyle. Policjanci regularnie sprawdzają skupy złomu, i coraz częściej udaje im się wyśledzić przypadki paserstwa, zagrożonego - przypomnijmy - karą 5 lat więzienia.