Wałbrzyska policja, strażacy i GOPR-owcy po nocnej przerwie wznawiają poszukiwania 81-latki, która w poniedziałek wyszła z domu w Jedlinie Zdroju przy ul. Sikorskiego i wciąż nie powróciła. Wczoraj funkcjonariusze przeczesywali lasy w rejonie Jedliny, sprawdzali też dno zbiornika wodnego przy boisku piłkarskim. Na razie bez skutku, dlatego poszukiwania będą kontynuowane.
Wczoraj pogoda uniemożliwiła użycie śmigłowca z kamerą termowizyjną. Pani Janina po raz ostatni była widziana w poniedziałek około godz. 16 w pobliżu stacji kolejowej. Ma krótkie siwe włosy, około 164 cm wzrostu, była ubrana w żółty sweter, szarą kurtkę i czarne spodnie. 81-latka nosi okulary i chodzi o lasce. Osoby, które zauważą panią Janinę niech skonstatują się z najbliższą jednostką policji. Numery telefonów znajdują się na stornie internetowej wałbrzyskiej Komendy, można w tej sprawie tez korzystać z numeru alarmowego 997.
EDIT: [Z policyjnego komunikatu: Dziś w godzinach porannych w okolicach dworca kolejowego z Jedlinie-Zdroju zostały znalezione zwłoki zaginionej. Ze wstępnych ustaleń wynika, że śmierć nastąpiła z przyczyn naturalnych]