Ważą się losy zabytkowej kopalni w Złotym Stoku. Jak czytamy w Gazecie Wyborczej, władze gminy zażądały od kopalni zaległego podatku od nieruchomości. A to oznacza, że od wyrobiska wartego około 2 milionów złotych kopalnia musi rocznie zapłacić 40 tysięcy. Tyle, że gmina domaga się tez należności za ostatnie 5 lat z odsetkami.
Do tej pory kopalnia nie płaciła podatku za wyrobisko, ponieważ nie uznawano go za nieruchomość. Władze gminy Złoty Stok decyzji bronią twierdząc, że kolejne wyroki sądowe przyznają gminom prawo do dwóch procent podatku od wartości czynnych wyrobisk. Tym bardziej powinno dotyczyć to obiektów komercyjnych. Kierownictwo kopalni Złoty Stok ostrzega, że taka decyzja doprowadzi obiekt do bankructwa, a burmistrz zaprzecza powołując się na własne wyliczenia. Oby spór o finanse nie pozbawił turystów największej atrakcji w regionie.