Do Sądu Okręgowego w Świdnicy wraca sprawa Zenona P., który żąda 3 milionów złotych odszkodowania od jednego z hipermarketów, za to, że ominęła go wygrana w Totolotka. Mężczyzna twierdzi, że jest poszkodowany, bo pracownica kolektury w świdnickim markecie odmówiła przyjęcia zakładu, który następnie okazał się wygrany.
Na prośbę klienta potwierdziła fakt odmowy na kuponie i podpisała się własnym nazwiskiem. Drugim pozwanym w tej sprawie jest Totalizator Sportowy. Świdnicki Sąd Okręgowy w czerwcu odrzucił już pozew Zenona P. twierdząc, że każdy usługodawca ma prawo decydować, kto będzie jego klientem i odmówić potencjalnemu kontrahentowi. Taką decyzję uchylił kilka dni temu Sąd Apelacyjny we Wrocławiu i sprawa niedoszłego milionera wróciła do sądu w Świdnicy. Ten będzie musiał zbadać, dlaczego zakład nie został przyjęty i zadecydować o ewentualnym odszkodowaniu.