Tragedią mogła skończyć się nieodpowiedzialność kierowcy testującego na drodze między Wambierzycami a Polanicą-Zdrój osiągi swojego samochodu przed piątkowym Rajdem Dolnośląskim w Kłodzku - donosi Gazeta Wyborcza.
Kierowca prawdopodobnie nie zapanował nad pojazdem i o mało nie zderzył się czołowo z autokarem wiozącym dzieci. Kierowca autokaru musiał gwałtownie zjechać z jezdni. Autobus wpadł do rowu, w środku było 45 uczniów od 10 do 12 lat wraz z opiekunami. Na szczęście nikomu nic się nie stało.