Podróżowali bez dokumentów tożsamości, dowodu rejestracyjnego i prawa jazdy, do tego prowadzili po kieliszku i uciekli z miejsca kolizji. Wałbrzyska drogówka przed kilkoma dniami zatrzymała dwóch mężczyzn, którzy zderzyli się z innym samochodem, uciekli, ukryli się na stacji benzynowej i sądzili, że ujdzie im to na sucho.
23- i 30-latek po kilkunastu minutach byli już w rękach wałbrzyskiej policji. Żaden z nich nie chciał przyznać się, że prowadził, obaj odmówi też badania alkomatem i trzeba było pobrać od nich krew do badań na zawartość alkoholu. Samochód nie był ich własnością, a obaj nie tylko nie mieli dokumentów, ale byli też tak pijani, że policjanci nie potrafili się z nimi porozumieć. Mężczyźni trafili do policyjnego aresztu. O ich losie zadecyduje sąd, grozi im kara do 2 lat więzienia.