Powiadomili policję o przestępstwie, którego nie było, mogą pójść do więzienia nawet na 5 lat. Teraz historia dwojga młodych wałbrzyszan, pracowników salonu prasowego, którzy złożyli na policję doniesienie, że zostali napadnięci i okradzeni. 21-latka i jej 3 lata starszy wspólnik twierdzili, że dwaj nieznani im mężczyźni, grożąc zabójstwem i bijąc po twarzy wymusili kilkukrotne wydanie pieniędzy z kasy saloniku prasowego.
Kwota miała sięgać 110 tys. złotych. Podczas przesłuchań duet oszustów opisał szczegóły napadu. Policyjne śledztwo wykazało jednak, że rzekomi napastnicy nie istnieją, a sprzedawcy próbowali jedynie zatuszować swoje własne przestępstwa. Od lutego do września tego roku para wałbrzyszan ukradła ze sklepowej kasy blisko 80 tysięcy złotych. Oboje przyznali się do winy. Teraz odpowiedzą nie tylko za przywłaszczenie pieniędzy, ale również za wprowadzenie w błąd organów ścigania.