Rozpoczął się drugi proces Petra Petika oskarżonego o zgwałcenie i zabójstwo dwa lata temu 17-letniej Ewy, licealistki ze Świdnicy. Rok temu sąd uznał go za winnego i skazał na karę dożywotniego więzienia ale sąd apelacyjny ten wyrok uchylił.
W dzień tragedii Ewa szła nieczynnym torowiskiem do swojej ciotki. Swojego oprawcę spotkała na nasypie kolejowym. 20-latek wracał z całonocnej imprezy. Kiedy spotkał nastolatkę bez powodu uderzył ją w twarz. Dziewczyna upadła. Wtedy rzucił się na nią i zaczął dusić. Potem zgwałcił. Podczas śledztwa i procesu nie umiał wytłumaczyć, dlaczego zabił. Na początku przyznał się i do gwałtu i do zabójstwa, ale już podczas procesu zmienił zeznania twierdząc, że zgwałcił dziewczynę, ale jej nie zabił.
Sąd pierwszej instancji nie dał mu wiary. Mężczyzna odwołał się więc od wyroku, powołując się m.in. na fakt, że na ciele 17-latki były jeszcze ślady genetyczne innej osoby.Kolejna rozprawa przed świdnickim sądem - 20 kwietnia.