Policjanci zatrzymali 20-latka, który włamał do sąsiada i zjadł pierniki, które ten przechowywał w komórce. Ale oprócz pierników zniknął też worek ziemniaków, ponad 100 jajek i przetwory na zimę.
Mieszkaniec Bielawy przyznał się do winy. Jak powiedział policjantom „dopadł go nocny głód”. Obudził się o północy i poszedł do komórki sąsiada wiedząc, że ma tam zgromadzone zapasy. Najbardziej smakowały mu pierniki dlatego je zjadł. Za słabość do słodyczy grozi mu nawet 10 lat więzienia.