Na kolejną wystawę malarstwa z kręgu wałbrzyskiego środowiska artystycznego zaprasza Muzeum w Wałbrzychu. Retrospektywna wystawa Kazimierza Starościaka wpisuje się w osiemdziesięciolecie urodzin artysty. Uznany, doceniony, nagradzany artysta prezentuje na obecnej wystawie ponad pięćdziesiąt prac wykonanych na przestrzeni pięćdziesięciu lat, co ważne prac poddanych renowacji i przygotowanych do ekspozycji w sposób, który pozwoli na ich ponowne odkrycie.
W katalogu do wystawy Ryszard Ratajczak zaakcentował szczególny stosunek artysty do świata zewnętrznego, „nasycony pierwiastkiem tajemnicy, czegoś nieodgadnionego, magicznego. Sam artysta nie ułatwia nam oceny tematyki obrazów dowodząc, iż „w sztuce liczy się tylko to, czego nie da się opowiedzieć”, albo twierdząc, iż „chce uzyskać TO COŚ”. Opowiadając swoje obrazy mówi o grotesce, którą wprowadza do warstwy fabularnej swoich obrazów. Nie dopowiada szczegółów swojego warsztatu, także i tę sferę otaczając tajemnicą. Niebagatelna bowiem rola przypada odbiorcy w odczytaniu tej twórczości. To właśnie odbiorca jest współtworzącym obraz, jego emocje, jego refleksja estetyczna ma podążać za wyobraźnią autora, niczym nie ograniczona ma odnajdywać własne konteksty, własne historie. Z tego także powodu autor niechętnie nadaje nazwy swoim pracom, „ułudnej osnowie” powierzając kolejne interpretacje, byle nie zmącić poszukiwania „tego czegoś”, bo przecież wszyscy „z tejżeśmy materii co mary senne”.
W katalogu czytamy dalej o zastosowanej przez autora kolorystyce obrazów i... odnajdujemy prawdę o twórczości malarskiej Kazimierza Starościaka: „Nie wiem, na ile ten efekt patyny jest świadomy, a na ile nie, faktem jest natomiast, że sugeruje niechcący wątek eschatologiczny. Wreszcie kolorystyka... Ulubionymi kolorami artysty jest zieleń, błękit i czerwień. Dwa pierwsze sugerują niebo, przestrzeń, wieczorny zmierzch i odległe góry. Zimne barwy odcieleśniają i wywołują uczucie dali i bezgraniczności, dlatego też nazywane są kolorami pejzażowymi lub atmosferycznymi. To kolory duchowe, transcendentne i zmysłowe. Z kolei czerwień i żółć to kolory krwi, majestatu królewskiego i ... seksualności. Generalnie kolory antyku i starożytności”.
Współczesnemu człowiekowi podróżowanie w czasie dzięki fabule filmowej, grom komputerowym, materiałom historycznym nie jest obce, więcej, jest sporo pasjonatów starożytnych tajemnic, przysłoniętych mgłą niewiedzy prawd ukrytych w sklepieniach wysokich wież i dumnych świątyń. Na taką wystawę zaprasza Muzeum w Wałbrzychu już od 18 czerwca do końca sierpnia 2012: Kazimierz Starościak, Śnienie - wystawa malarstwa.