Nie pół miliona, a 800 tys. zł brakuje w kasie wałbrzyskiego MPK. Pieniądze te miał wyprowadzać Ireneusz Zarzecki, były prezes (dawniej w PO) oraz Romuald Krzeszewski., były dyrektor marketingu w spółce i członek PiS.
O tym, że w kasie wałbrzyskiego MPK brakuje 500 tys. zł, dwa tygodnie temu poinformował Andrzej Kosiór, powołany na prezesa spółki w lipcu. W tej sprawie złożył on również doniesienie do prokuratury. Okazało się, że pieniądze w latach 2006-2011 z kasy pobierał Ireneusz Zarzecki, który do był szefem MPK przed Kosiórem. [...] czytaj więcej