Matka nie bije Cygana za to, że kradł, lecz że dał się złapać – mówił w telewizji wałbrzyski działacz Platformy o aferze z kupowaniem głosów
W taki sposób Marek Rząsowski komentował wyborczą aferę korupcyjną w Wałbrzychu i rozwiązanie tamtejszych struktur partii przez dolnośląskie władze PO 19 lutego.
Kilka dni później w rozmowie w TV Wałbrzych były szef wałbrzyskiej PO, a ostatnio jej rzecznik przyznał, że po postawieniu zarzutów korupcyjnych jednemu z radnych rozwiązanie struktur było najlepszym wyjściem. – Nie mogliśmy udawać, że nic się nie dzieje – wyznał.
Czytaj w Rzeczpospolitej