„Wałbrzyskie mięsopusty … czyli karnawałowe ostatki” ZPiT zaprasza do siedziby Teatru Dramatycznego im J. Szaniawskiego w Wałbrzychu w dniu 27 lutego 2011 roku, na godzinę 18.00.
To jedna z nielicznych okazji zaprezentowania części repertuaru Zespołu na profesjonalnej scenie, ze świetną akustyką i przy intensywnym oświetleniu. Dopiero w takich warunkach żywiołowość tancerzy i koloryt strojów nabierają pełnego blasku. Naprawdę warto to zobaczyć. Zapraszamy do spędzenia niedzielnego wieczoru min. na góralskim weselu w Spiszu. Bilety w cenie 15,- złotych do nabycia w sekretariacie instytucji – Wałbrzych, ul. Andersa 185 (budynek WOK) – www.zpit.pl [email protected] tel. 74/6664260, tel/fax. 74/8481525.
Zapustami zwano w Polsce czas zabaw trwających od Nowego Roku, albo od święta Trzech Króli do środy popielcowej. Zapusty to także określenie ostatniego tygodnia karnawału, lub trzy ostatnie – dlatego najbardziej szalone i hulaszcze – dni przed Popielcem. Te ostatnie trzy dni karnawału nosiły także staropolska nazwę mięsopust uformowaną od słów mięsa- opust, czyli pożegnanie mięsa, opuszczenie.
W Polsce, podobnie jak w innych krajach Europy, karnawał był czasem biesiad, tańców i nieustającej zabawy, która stawiano ponad wszystkim. Bawiono się i weselono we wszystkich stanach, w miastach i na wsi. Bawili się bogaci i biedni, młodzi i starsi, piękni i ułomni, a wszyscy stosownie do posiadanych środków i zasobów, jedli dużo, tłusto i jeszcze więcej pili.
Na szlacheckich i magnackich dworach urządzano polowania i turnieje, okazałe i bardzo wystawne uczty i bale, a wśród nich modne w Polsce, już w XVII wieku bale karnawałowe i maskowe. Rozmiar dobrej, ostatkowej zabawy określały słowa krakowskiej przyśpiewki: ”szły wiechcie z butów i drzazgi z podłogi”.
Wszędzie, i w miastach i na wsi, najweselej i najhuczniej obchodzono ostatni tydzień zapustów, rozpoczynający tłusty czwartek, ostatni karnawałowy czwartek. Tłusty czwartek w 2011 obchodzimy 3 marca. W ten dzień czwartek nigdzie nie mogło zabraknąć smażonych na tłuszczu słodkich racuchów, blinów i chrustów (zwanych faworkami). Jedzenie pączków w tłusty czwartek jest w Polsce obyczajem. Jest to jedna z niewielu tradycji karnawałowych zachowana do naszych czasów.