Sąd apelacyjny utrzymał w mocy wyrok sądu niższej instancji stwierdzający, że to gmina Wałbrzych i tamtejsza policja odpowiadają za zniszczenie 15-hektarowej działki Edwarda Janusza, na której od ponad dziesięciu lat nielegalnie wydobywany jest węgiel z tzw. biedaszybów.
To otwiera drogę do walki o odszkodowanie - mówi właściciel nieruchomości. Na pewno będzie wyższe niż to, którego domagał się do tej pory. Pierwsi nielegalni kopacze pojawili się na działce pana Edwarda Janusza 11 lat temu. Do tej pory powstały tam setki biedaszybów. Właściciel wiele razy prosił o interwencję wałbrzyska policję, straż miejską i samorząd. [...] czytaj więcej