Już jutro w Głuszycy rozegrany zostanie czwarty etap MTB Challenge 2010.
Jest to krótki, ale niezwykle treściwy etap z wyjątkową trasą wymagającą ciągłej koncentracji. Techniczne sekcje nie będą wybaczać braków i umiejętności panowania nad rowerem, będą bez litości karcić nieuważnych. Góry Sowie mają tylko 40 km długości, ale właśnie ten odcinek będzie śnił się uczestnikom wyścigu po nocach.
Punkty charakterystyczne tej części imprezy to przede wszystkim historyczny akwedukt, największa w tej części Europy warowna twierdza pruska oraz najwyższy szczyt etapu, Wielka Sowa (1015 m n.p.m.). Wszystkie te elementy tworzą razem niezwykłą kolarską scenerię okraszoną historycznym rysem, z nutką niezwykłej przygody.
Natomiast piątek (30 lipca) to ostatnia szansa na delektowanie się prawdziwym kolarstwem górskim z finałem w otoczeniu zabytkowego uzdrowiska – Kudowy Zdroju. Początkowa część wyścigu, to długi podjazd na jedyne w Górach Suchych ruiny położonego najwyżej w Polsce (870 m n.p.m.) XIII wiecznego Zamku, by później wzdłuż nieistniejącej granicy wjechać na teren Czech.
W środkowej części etapu, trasa umożliwi „złapanie drugiego oddechu”, by po chwili wjeżdżając na tereny Parku Narodowego, wycisnąć z uczestników ostatnie poty. Góry Stołowe kończące sześciodniową rywalizację gwarantują dodatkowe emocje.
Szczegóły na stronie mtbchallenge.webworld.pl.