Sokołowsko Zdrój? To możliwe, i to już za trzy lata. Niewielka miejscowość w gminie Mieroszów otrzymała właśnie potwierdzenie z Polskiej Akademii Nauk, że klimat Sokołowska ma właściwości lecznicze. Został spełniony jeden z dwóch ważnych warunków, by otrzymać status uzdrowiska. Druga sprawa, to woda. Mineralna.
- Na razie wiemy tyle, że jest, i to w dużych ilościach – mówi wiceburmistrz Mieroszowa, Dorota Bekier.
Starania o uzyskanie statusu uzdrowiska dla Sokołowska władze gminy rozpoczęły już w ubiegłym roku. Samorząd zarezerwował w budżecie na najważniejsze sprawy formalne 100 tysięcy zł. Ukoronowaniem formalności będzie dokument, nadany przez ministra zdrowia na podstawie ustawy uzdrowiskowej. Już w latach 80-tych ubiegłego wieku w Sokołowsku został wykonany odwiert o głębokości ponad 320 m. Stąd wiadomo, że grunt w Sokołowsku jest obficie zaopatrzonyw wodę.
- W tej chwili jesteśmy na etapie, który ma pokazać, że woda w Sokołowsku ma właściwości lecznicze. Warunkiem podstawowym jest stały skład minerałów zawartych w wodzie, dlatego na sprawdzenie tego potrzeba aż trzech lat – wyjaśnia Dorota Bekier.
Prace, związane z udrożnieniem otworu piezometrycznego, wykonanego 20 lat temu, już się rozpoczęły. Potrwają prawdopodobnie do końca roku. Korzyści, jakie odniesie Sokołowsko, a także cala gmina, z uzyskania statusu uzdrowiska, trudno przecenić.
- To będzie naprawdę coś wielkiego. Niepowtarzalna szansa na odbudowę Sokołowska – podkreśla wiceburmistrz.
Oznacza to inwestowanie w podniszczoną obecnie infrastrukturę, wodociągi, kanalizację, nowe budynki sanatoryjne. Oznacza też większe zainteresowanie inwestorów.
- Oczywiście, będziemy się starać o pozyskanie na inwestycje pieniędzy unijnych. Zrobimy z Sokołowska perełeczkę – zapewnia Dorota Bekier.
Szela