Tym razem Radosław Romanik postanowił już nieodwołalnie rozstać się z zawodowym kolarskim ściganiem. Na pożegnanie z szosą popularny "Dziadek", najstarszy czynny dotychczas zawodnik elity, wybrał Górskie Mistrzostwa Polski wokół Walimia, zdobywając srebrny medal!
- Niewiele brakowało, bym sprawił wszystkim nielichego psikusa i wywalczył na koniec mistrzostwo kraju. Do Przemysława Niemca zabrakło mi tylko 43 sek. Ale pokazałem się wiernym kibicom, których mam sporo i którzy jeżdżą ze mną na ważne krajowe wyścigi. Stwierdziłem, że już wystarczy. Na szosie rywalizuję od 27 lat. Mam z tego okresu wiele wspaniałych wspomnień i wrażeń. Chociaż czuję się jeszcze na siłach, by pogonić młodych, chcę teraz pomieszkać i zająć się rodziną, która przez lata miała ze mnie niewiele pociechy - deklaruje kolarz, nazwany kiedyś "polskim Pantanim" z uwagi na swoje wspinaczkowe umiejętności.
"Dziadek" ma z czego być dumny. Był mistrzem Polski ze startu wspólnego (2001), 6-krotnie zwyciężał w wyścigu Bałtyk - Karkonosze Tour, wygrał Małopolski Wyścig Górski, Dookoła Mazowsza, był trzeci w Wyścigu Pokoju (2002), wygrywając klasyfikację górską, w tym samym roku okazał się najlepszy w Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków, zwyciężył w Pucharze Karpat, a po wygranej w wyścigu Szlakiem Walk Majora Hubala wręczono mu okazałą szablę. Triumfował w wyścigu Szlakiem Podkarpacia i Czterech Asach Fiata oraz w wałbrzyskim Nocnym Kryterium " O Złotą Spinkę". Giro d’Italia (2003) ukończył na 32. miejscu. Uczestniczył w mistrzostwach świata i Igrzyskach Olimpijskich w Atenach (2004). W 2005 r. zwyciężył w Pro Lidze Polsat Sportu, zdobywając Złoty Rower Shimano. Przed trzema laty był najlepszy w wyścigu Dookoła Słowacji. W tym roku był trzeci w Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków, który jest najbardziej prestiżowym w kraju po Tour de Pologne oraz wygrał Kryterium o Puchar Wójta Gminy Czernica, pokonując całą krajową czołówkę. Trudno zliczyć jego zwycięstwa w jednoetapówkach. Początki jego kariery związane są z wałbrzyskim Górnikiem, później reprezentował m.in. Victorię Rybnik i CCC Polsat, a od kilku lat jeździł w grupie DHL-Author. Osiągnięte sukcesy zapewniły mu wysoką pozycję wśród sportowców związanych z Wałbrzychem.
- Trochę żal, że to już koniec, ale chciałem zakończyć karierę w pełni sił, a nie na końcu peletonu - wyjaśnia Romanik.
Życzymy mu powodzenia na nowym życiowym etapie.
Andrzej Basiński