Nasz Wałbrzych - niezależny portal miejski

wtorek, 27-09-2022r., godz. 23:21 kalendarium»
imieniny: Damiana, Mirabeli, Wincentego prezent»
zobacz swój horoskop na dziś»
pogoda w serwisie Onet.pl»
Interesuje Cię reklama w portalu? Zadzwoń 513-356-714






2009-10-12 / 16:46

Przetarcie przed koroną

dodał: Bartek Mazur

Wałbrzyszanin Witold Radke staje przed najważniejszym wyzwaniem w swojej karierze maratończyka. 11 października wystartuje w Chicago po Koronę Maratonów.

Start za oceanem będzie zwieńczeniem jego starań o to niepowszednie wyróżnienie. Ma już za sobą maratony W Berlinie, Londynie, Nowym Jorku i Bostonie i aby szczycić się wspomniana koroną brakuje mu tylko ukończenia maratonu w największym za granicą skupisku Polaków. Jako ostre przetarcie przed tym wyczynem potraktował maraton w angielskim Nottingham. Był to jego 69. maraton w ogóle i 65. zagraniczny. Przygotowując się do niego, przebiegł 25 km w Biegu Józefa Noijego w Drawskim Młynie oraz półmaraton w Gnieźnie, który jest najstarszym biegiem ulicznym w Polsce. W Robin Hood Festival of Running w Nottingham wzięło udział ok. 12 tys. zawodników, którzy wystartowali w maratonie, półmaratonie (na tych dystansach biegło ich 8157) i w biegach na krótszych dystansach. Maraton w tym mieście jest drugim w Anglii pod względem prestiżu po londyńskim. Jego nazwa wywodzi się od legendarnego bohatera narodowego, który upodobał sobie Las Sherwood otaczający miasto, z którego dokonywał wypadów. Start i meta znajdowały się na terenie rozległego parku Victoria Embankment. Trasę maratonu Radke uważa za jedną z najpiękniejszych, po których biegał. Początkowo pofałdowana prowadziła głównymi ulicami miasta, pośród ważniejszych zabytków, m.in. w pobliżu położonego na wysokim wzgórzu Nottingham Castle, zamku także związanego z Robin Hoodem, pod który maratończycy podbiegali dwukrotnie. Następnie już płaska trasa, na której zgromadziły się rzesze kibiców, wiodła alejkami parkowymi i ścieżkami wśród łąk nad rzeką Trent. Biegaczom sprzyjała pogoda. Zwyciężył Anglik David Kirkland w czasie 2:26:43. Radke zajął 370. miejsce w klasyfikacji generalnej (maraton ukończyło ponad 1300 zawodników) z rezultatem 3:43:10, jednocześnie wygrywając w kategorii M-65. Było to jego 11. zwycięstwo w zagranicznym maratonie. Start w Nottingham pan Witold uważa za dobry prognostyk przed podróżą za ocean.





- Przekonałem się, że wiele utartych przekonań i uprzedzeń związanych z maratonem, należy do wytworów wyobraźni zawodników. Gdy zbliża się 35. kilometr, to wiadomo, że powinien nadejść kryzys. I nadchodzi. W Nottingham odległość podawano w milach i kryzys .przegapiłem - śmieje się Radke.

Duże wrażenie zrobił na nim udział Anglika Richarda Whiteheada, który biegł na obu protezach (jest inwalidą od urodzenia). Przez pewien czas biegli obok siebie. A trzeba wiedzieć, że rekord życiowy Anglika w maratonie to 2:56:04, a w swojej karierze uczestniczył w paraolimpiadach w krykiecie i.hokeju na lodzie, przebiegł także ultramaraton (ponad 80 km) w RPA. Sponsorem wyjazdu do Nottingham był Ośrodek Szkolenia Technicznego w Wałbrzychu. Jego prezesom, Marianowi Szulcowi i Jerzemu Karykowskiemu Radke serdecznie dziękuje.

Andrzej Basiński









co czytamy we wrześniu
1. Stare zdjęcia: Biały Kami...
2. Festiwalowe lato
3. Foto: Rozpoczęcie lata na...
4. Sprawy romskie
5. Gmina Głuszyca - główne i...

walbrzych.info
redakcja  •  reklama  •  logo, banery  •  regulamin  •  zgłoś błąd

Copyright © 2003-2022 walbrzych.info  •  strony internetowe i hosting Wałbrzych