Zarząd Województwa Dolnośląskiego planuje w najbliższym czasie przejąć linię kolejową nr 285, łączącą Wrocław z Jedliną Zdrój. Zostały już podpisane porozumienia z gminami i powiatami, przez które przebiega ta malownicza trasa.
- Urząd marszałkowski wspólnie z PKP S.A. czyni uregulowania prawne, czyli inwentaryzację działek pod względem geodezyjnym. Po tym etapie nastąpi proces przejmowania linii - mówi Zbigniew Szczygieł, członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego.
Dawna linia kolejowa Doliny Bystrzycy była wielkim osiągnięciem niemieckiej inżynierii. Łączyła niegdyś Berlin z Charlottenbrunn- dzisiejszą Jedliną. Trasę zamknięto w celu przeprowadzenia generalnego remontu w 1989 roku i - paradoksalnie - nigdy nie powróciła na nią kolej osobowa, a kursowały na niej jedynie pociągi towarowe. W pierwszej fazie poddany rewitalizacji ma zostać odcinek łączący Wrocław - przez Sobótkę - ze Świdnicą. A cała trasa jest bardzo malownicza i atrakcyjna turystycznie.
- Koszt rewitalizacji odcinka z Wrocławia do Świdnicy to 36 mln złotych, z czego 8 mln to remont torowiska, natomiast 28 mln to koszt urządzeń, które mają zagwarantować bezpieczeństwo - dodaje Zbigniew Szczygieł
Linia ma stać się własnością samorządu województwa dolnośląskiego - obowiązkiem urzędu marszałkowskiego będzie zatem wyposażenie trasy w niezbędne oznakowanie, oświetlenie oraz ustawienie rogatek kolejowych. Trasę obsługiwać będą nowoczesne szynobusy zarządzane przez spółkę Koleje Dolnośląskie, powołaną przez samorząd województwa. Obiekty kolejowe wzdłuż trasy -dworce i perony - staną się jednak własnością samorządów lokalnych.
- W pobliżu uzdrowiska, toru saneczkowego i pałacu w Jedlince należy zlokalizować jak najbliżej przystanek kolejowy - przyznaje Leszek Orpel - burmistrz Jedliny - Zdroju.
Przypomnijmy, że na początku stycznia tego roku została uruchomiona trasa Wałbrzych Główny - Jedlina Zdrój - Kłodzko, która jest obsługiwana przez Koleje Dolnośląskie. A ta linia łączy się z linią 285.
Jacek Serdeczny