Nie udało się pierwsze podejście starostwa wałbrzyskiego do sprzedaży trzech atrakcyjnych nieruchomości. Mimo licznych pytań, a nawet oglądania budynków, do wyznaczonego terminu nikt nie wpłacił wadium.
- Trzeba będzie ogłosić kolejny przetarg z niższą ceną - mówi naczelnik Wydziału Gospodarki Nieruchomościami, Grażyna Lawryk.
Na razie wizja zasilenia budżetu powiatu dziesięcioma milionami złotych, odsunęła się na czas nieokreślony. Najbardziej łakomym kąskiem - a przy tym najtańszym, bo można go kupić już za 1 mln 600 tys. zł - jest dawny internat Zespołu Szkół Ceramicznych w Szczawnie Zdroju.
- To ładnie położona nieruchomość, w dobrym stanie. Było spore zainteresowanie tym obiektem, nie wiem, czemu nikt się nie zgłosił na przetarg - zastanawia się urzędniczka.
Za trzy i pół miliona złotych można się stać właścicielem obszernej nieruchomości, w której mieściło się niegdyś Centrum Kształcenia Ustawicznego.
- To kolejny, dobrze utrzymany budynek, który można przeznaczyć na różne cele - mówi Grażyna Lawryk.
Obszar, na którym stoi dawna siedziba CKU nie ma planu zagospodarowania przestrzennego, a zatem plany dotyczące zagospodarowania należałoby uzgodnić z Urzędem Miejskim w Wałbrzychu.
- W tym przypadku również były liczne zapytania, ale ostatecznie nikt się nie zgłosił - wyjaśnia urzędniczka.
Największa budowla, która ma iść pod młotek, to dawna siedziba drogówki przy ul. Kilińskiego 1, stojąca pusta od lat. Trzeba za nią zapłacić 5,5 mln zł. Czteropiętrowy dom o powierzchni użytkowej ponad 2500 metrów kwadratowych stoi w samym centrum miasta, w bezpośrednim sąsiedztwie Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu. Teraz zarząd powiatu musi się zastanowić, czy i o ile obniżyć ceny budynków przed ogłoszeniem kolejnego przetargu.
- Obniżka nie może przekroczyć 50 procent dotychczasowej ceny - wyjaśnia Grażyna Lawryk.
Decyzje powinny zapaść na najbliższym posiedzeniu zarządu.
- Następny przetarg zostanie ogłoszony prawdopodobnie w listopadzie - dodaje urzędniczka.
Szela