Rudolf Turek, wałbrzyski biegacz długodystansowy, uczestniczył niedawno w dalekiej turystyczno - sportowej eskapadzie. Wyprawił się bowiem do Norwegii, za koło podbiegunowe i uczestniczył tam w maratonie w Tromso, a przy okazji zwiedził malownicze i zapierające dech w piersiach zakątki tego kraju.
Pan Rudolf wyruszył w podróż samochodem razem z Krzysztofem Wawrowskim i Danielem Sokołowskim ze Świebodzic oraz z kolegą z Torunia. Zabrali ze sobą rowery, które wykorzystali do rajdów po Norwegii. Po przejechaniu Szwecji i Finlandii, dotarli do Tromso, najdalej na północ położonego z większych (65 tys. mieszkańców) miast norweskich, które jest także miejscem najdalej na północ Europy organizowanych maratonów. Stąd jego nazwa Maraton Północy. Start i metę zlokalizowano w części miasta leżącej na wyspie na rozległym fiordzie. Stawka ok. tysiąca maratończyków z kilkunastu krajów, wśród nich 14 - osobowa grupa Polaków, wyruszyła o godz. 20.30, podczas jednej ze słynnych białych nocy. Na trasie biegacze dwukrotnie biegli przez most łączący obie części miasta. Tromso otoczone jest wysokimi, ośnieżonymi na szczytach górami, sceneria biegu była zatem wspaniała.
Turek zajął 11. miejsce w kategorii M-65 w czasie 5:38:15. Wawrowski był 36. w kat. M-50 z rezultatem 4:21:13, a Sokołowski 27. w kat. M-55 osiągnął czas 4:50:30. Dla pana Rudolfa był to 65. maraton i 19. zagraniczny. Wrażenia sportowe nasi maratończycy połączyli z turystycznymi. Byli m.in. na wyspach Lofotach, w górach Jotunheimen, najwyższym paśmie Gór Skandynawskich, na lodowcu Bodolsetex, części wielkiego lodowca Jostedalsbreen, jechali drogą Trolli do Geirougerfjorden oraz płynęli przez Vestfjorden. W górach oglądali doskonale utrzymane trasy do narciarskich biegów. W przyszłości planują również wspólne wyprawy sportowo - turystyczne. Do wyjazdu doszło dzięki finansowemu wsparciu Toruńskich Zakładów Materiałów Opatrunkowych. Rudolf Turek rozpoczął bieganie w wieku 49 lat, a jego pierwszym maratonem był Maraton Ślężan z Sobótki do Wrocławia w 1989 r. Za granicą uczestniczył w maratonach w Berlinie, Paryżu, Helsinkach, Bratysławie, Podgoricy (dwukrotnie), Oslo, Goerlitz, a także na trasie ze Świnoujścia do Wolgast w Niemczech ze słowackiego Podolinca do Rytra i z Białej Podlaskiej do Brześcia na Białorusi.
Rekord życiowy 3:32:40 godz. ustanowił w 1993 r. na trasie z Helu do Pucka Pan Rudolf liczy sobie 68 wiosen. Kiedy. planował rozstanie z bieganiem, gdy osiągnie "70". Sądząc po jego obecnej formie i kondycji, zapewne przesunie tę granicę.
Andrzej Basiński