Nasz Wałbrzych - niezależny portal miejski

wtorek, 27-09-2022r., godz. 23:43 kalendarium»
imieniny: Damiana, Mirabeli, Wincentego prezent»
zobacz swój horoskop na dziś»
pogoda w serwisie Onet.pl»
Interesuje Cię reklama w portalu? Zadzwoń 513-356-714






2009-08-17 / 12:43

Wywalczyli odszkodowanie

dodał: Bartek Mazur

Zakończyły się negocjacje związków zawodowych z zarządem Takaty Petri w Wałbrzychu. Ustalono, że wszyscy pracownicy, oprócz regulaminowych odpraw, otrzymają rekompensatę z tytułu utraty pracy. - Jestem zadowolony z tego co ludzie dostaną - mówi z ulgą szef zakładowej Solidarności, Janusz Kowalski.





Takata Petri zamyka bramę na kłódkę 31 sierpnia. Do tego czasu produkcja będzie przebiegać tak, jak dotychczas. Dopiero, gdy odejdą ludzie, będą demontowane i wywożone maszyny. Fabryka przeprowadzi się do Rumunii, gdzie koszty produkcji są o prawie 30 procent niższe. Załoga dowiedziała się o planach zarządu 10 lipca. Zaczęły się nerwowe chwile oczekiwania, jakie propozycje padną ze strony kierownictwa fabryki. Ludzie oczekiwali, że skoro jest to przeprowadzka, a nie upadłość, pracownicy tracący zatrudnienie, otrzymają wsparcie ze strony firmy. Związki zawodowe opracowały listę postulatów, przekonując m.in., że osoby pracujące dłużej niż 2 lata, powinny otrzymać 4 tys. zł za każdy przepracowany rok. Niestety, początki rozmów nie były łatwe.

- Zarząd nie odpowiedział na nasze propozycje, a w zamian otrzymaliśmy - po angielsku - sprawozdanie z sytuacji finansowej firmy. I ani słowa o rekompensatach - wyjaśnia Radosław Mechliński, szef Solidarności regionu wałbrzyskiego.

Związkowcy obawiali się, że aby wywalczyć co. dla ludzi, będą musieli uciec się do czynnego protestu. Na szczęście kryzys minął.

- Zaczęli nas traktować jak poważnych partnerów. Usiedliśmy przy stole i potoczyły się rozmowy. Odpowiedziano na naszą propozycję, obniżając określoną przez nas stawkę, ale tak właśnie powinny wyglądać pertraktacje - opowiada Janusz Kowalski. Ustalono, że wysokość odszkodowań będzie w głównej mierze zależała od stażu pracy w Takacie. Ale idea wiodąca jest taka, że nikt nie zostanie pominięty. - Jestem zadowolony, bo dodatkowe pieniądze znajdą się nawet dla tych osób, którym w sierpniu kończą się umowy o pracę i zakład nie ma obowiązku wypłacać im odpraw - podkreśla Kowalski.

Teraz pracownicy Takaty mogą z nieco mniejszym lękiem patrzeć w przyszłość, bo przynajmniej będą mieć czas na poszukiwanie nowej pracy, co niestety nie będzie łatwe. Ale Powiatowy Urząd Pracy w Wałbrzychu oraz samorządy miejski i powiatowy uruchomiły wszelkie dostępne procedury, aby pracę dla ludzi znaleźć. Mimo, że zwolnienia obejmą ponad 500 osób.

Szela









co czytamy we wrześniu
1. Stare zdjęcia: Biały Kami...
2. Festiwalowe lato
3. Foto: Rozpoczęcie lata na...
4. Sprawy romskie
5. Gmina Głuszyca - główne i...

walbrzych.info
redakcja  •  reklama  •  logo, banery  •  regulamin  •  zgłoś błąd

Copyright © 2003-2022 walbrzych.info  •  strony internetowe i hosting Wałbrzych