Koncerty, konkursy, warsztaty i podróże po regionie. Tak wyglądał w tym roku, trzeci już, Letni Festiwal Gitarowy z bazą w Jedlinie Zdroju. Gitarzystów można było posłuchać nawet na dziedzińcu zamku Grodno w Zagórzu Śląskim.
Młodzi artyści przywitali się z mieszkańcami Jedliny, zawsze gościnnie ich przyjmującymi, efektownym koncertem. Każdy z przybyłych zagrał jeden utwór, prezentując słuchaczom swoje umiejętności. Na kolejny koncert publiczność została zaproszona w gościnne progi restauracji Stara Piekarnia w Głuszycy, a tam - popisy wirtuozów. Zagrali Agnieszka i Witold Kozakowscy oraz Tomasz Niczyj. To właśnie Witold Kozakowski jest niezmordowanym organizatorem gitarowego grania, a letnie warsztaty cieszą się coraz większym zainteresowaniem.
- W tym roku przyjechało 27 uczestników, dwa razy więcej niż w ubiegłym - mówi Witold Kozakowski.
Nowością w tym roku był konkurs dla gitarzystów amator ów, czyli "Gitarzenie", zorganizowany wspólnie z Centrum Kultury i Turystyki w Walimiu. Rywalizację zorganizowano w zamku Grodno, a w szranki stanęło prawie 20 osób. Repertuar i styl gry były całkowicie dowolne, obowiązkowa była jedynie gitara. Główną nagrodę, czyli nowiutką gitarę elektroklasyczną firmy Ibanez zdobyła 9-letnia Natalka Glaza z Białej Podlaskiej. Tomasz Bernat z Wałbrzycha i Wojciech Jelewski z Głuszycy zostali laureatami wyróżnień specjalnych i nagród, ufundowanych przez dyrektora Centrum Kultury i Turystyki w Walimiu. Publiczność, a także uczestnicy warsztatów, w tym roku mieli okazję posłuchać prawdziwych gwiazd: Marka Długosza i duetu gitarowego "Los Desperados". Efektowny występ wirtuozów gitary zorganizowano w zamku Grodno. Oprócz podziwiania pięknej gry mistrzów, młodzi artyści chłonęli wiedzę i doskonalili umiejętności podczas kursów mistrzowskich, prowadzonych przez organizatorów festiwalu: Witolda Kozakowskiego i Tomasza Niczyja. Edukacją młodych artystów zajmowali się także Dariusz Domański z Akademii Pomorskiej w Słupsku oraz Marek Zieliński z Akademii Muzycznej we Wrocławiu.
Tradycyjnie publiczność mogła liczyć na efektowne pożegnanie i koncert finałowy. Niemal 30-osobowa orkiestra gitarowa wystąpiła w sali balowej zamku Jedlinka. Według zapowiedzi Witolda Kozakowskiego, miłośnicy gitarowych brzmień mogą się spodziewać kolejnej inwazji gitar w przyszłym roku.
Szela