Trwa szacowanie strat po ulewnych deszczach, które nawiedziły Wałbrzych i okoliczne miejscowości. Największe zniszczenia odnotowano w gminie Głuszyca, gdzie po oberwaniu chmury w ciągu kilkudziesięciu minut uszkodzenia były bardzo duże. Po kilku tygodniach od tamtego zdarzenia, w Głuszycy zaczęto przeprowadzać pierwsze prace związane z usuwaniem skutków powodzi.
- Godne uwagi jest to, co już dzieje się w obszarze gminy Głuszyca. Tam w pierwszej kolejności utwardzamy pobocza, żeby jezdnie się nie zapadły. Aktualnie wiele osób, w tym także ja, zainteresowanych jest mostem w Łomnicy, bo to jest główna droga dojazdowa do tej miejscowości. Umówiłem się tam z ekspertami i przyjęliśmy program działania. Wydaje mi się, że jest szansa na to, że jeszcze do końca tego roku uda się ten most naprawić - mówi Augustyn Skrętkowicz, starosta wałbrzyski. Ulewne deszcze, które wyrządziły tak wiele strat, swoim zasięgiem objęły także inne miejscowości znajdujące się na terenie powiatu wałbrzyskiego.
- Te intensywne opady można podzielić na dwa etapy. Pod koniec czerwca najbardziej ucierpiały Stare Bogaczowice i Walim. Z kolei w pierwszych dniach lipca doświadczone zostały trzy gminy, czyli: Głuszyca, Jedlina Zdrój i ponownie Walim. We wszystkich miejscowościach szacujemy straty w infrastrukturze drogowej, przepustach, mostach oraz wiaduktach - wylicza Zygmunt Pala, naczelnik Wydziału Zarządzania Kryzysowego w Starostwie Powiatowym w Wałbrzychu.
Pracownicy Wydziału Zarządzania Kryzysowego wałbrzyskiego starostwa byli w tych miejscach gdzie pomoc doraźna była i jest najbardziej potrzebna. Według wstępnych, szacunkowych danych, koszt naprawy uszkodzonych mostów i dróg na terenie powiatu wałbrzyskiego może wynieść od 8 do 10 milionów złotych. Ulewy tak mocno, jak mieszkańcom powiatu, nie dały się we znaki wałbrzyszanom. Straty w majątku gminy miejskiej w tym zakresie są zdecydowanie mniejsze.
- To są straty rzędu 600 tysięcy złotych. Chodzi tu przede wszystkim o zasoby mieszkaniowe będące własnością gminy. Woda zalała podpiwniczenia domów oraz budynki szkół. Jeżeli chodzi o drogi gminne, te straty szacunkowo wyniosą na dzień dzisiejszy około 20 tysięcy złotych. Jest to jednak tylko wstępny szacunek i mogą być rozbieżności w wysokości tych kwot rzędu 20 procent w górę lub w dół - zaznacza Wiesław Basa, kierownik Biura Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego w Wałbrzychu.
Na wałbrzyskich drogach bez trudu odnaleźć można miejsca, gdzie gwałtowne opady wyrządziły wiele szkód, nie mniej jednak intensywność oraz wielkość tego zjawiska w porównaniu do innych sąsiednich jednostek administracyjnych była w tym roku mniejsza niż w latach ubiegłych, straty zatem też były mniejsze.
Norbert Grabowski