Wałbrzyska firma Ronal, produkująca felg i aluminiowe do samochodów osobowych, powiększyła się. Obok starej hali produkcyjnej, stanęła nowa, bardziej zautomatyzowana. Kierownictwo firmy dostało pozowanie na użytkowanie nowego obiektu i produkcja ze starszej części zakładu na razie częściowo, została przeniesiona do nowej. A to oznacza, że - mimo kryzysu w branży motoryzacyjnej - zwolnień nie będzie.
- Przewidujemy, że te przeprowadzka zakończy się pod koniec sierpnia, wtedy też będzie można ocenić wszystkie efekty, które wiążą się z uruchomieniem nowej hali produkcyjnej - mówi Krzysztof Brosig, prezes Zarządu Ronal Polska w Wałbrzychu. W związku z przesunięciem produkcji planuje się także przeniesienie większej części załogi do nowej hali. Tam w przyszłości ma się zwiększyć nie tylko wydajność wytwarzania nowych obręczy aluminiowych. W znaczący sposób ma się także poprawić komfort pracy.
- Nowa hala o powierzchni 13,5 tysiąca metrów kwadratowych ułatwia nam pracę, ogranicza uciążliwość pracy. Wprowadzenie automatyki do zakładu zwiększa nam komfort i jakość wykonywanych za pomocą robotów produktów. Jednak maszyny na pewno nie zastąpią wszystkich pracowników, ponieważ ludzie w naszej fabryce ustawiają linię pod odpowiednie koła i czynnik pracy ludzkiej jest tu bardzo istotny - przekonuje Janusz Dzieniewicz, dyrektor do spraw produkcji wałbrzyskiego zakładu.
Niestety, w ostatnim czasie w tej wałbrzyskiej firmie odnotowano spadek zamówień na aluminiowe felgi i pewna grupa pracowników została zwolniona z zakładu. W najbliższym czasie jednak osoby tutaj zatrudnione mogą być spokojne o swoje miejsca pracy.
- Nie przewidujemy dalszych zwolnień, bowiem wstrzymaliśmy część zaplanowanych. Natomiast jeśli chodzi o docelowy układ to raczej w najbliższym okresie, do końca bieżącego roku kalendarzowego, nie przewidujemy zatrudniania nowych pracowników. Musielibyśmy otrzymać dużo więcej zamówień, żeby z powrotem zapewnić to zatrudnienie, które mieliśmy przed kryzysem - wyjaśnia Krzysztof Brosig.
Wałbrzyski zakład Ronala produkuje aluminiowe obręcze kół, między innymi do takich marek samochodów jak Volkswagen, Opel, Toyota czy też szwedzki Sab. W zależności od modelu, wielkości i rodzaju produkowanego koła, średnio w lakierni co godzinę powstaje 400 nowych felg. Po tym, gdy produkcja wyrobu całkowicie zostanie przeniesiona do nowopowstałej hali produkcyjnej, starszy obiekt posłużyć ma jako magazyn. Obecnie duży zapas felg przechowywany jest na terenie zakładu ale pod gołym niebem.
Norbert Grabowski