Agnieszka Wieszczek zmienia stan cywilny. Z naszą brązową medalistką olimpijską w zapasach rozmawialiśmy krótko przed tym doniosłym dla niej wydarzeniem, które młodzi zaplanowali na niedzielę, 26 lipca.
Gdzie odbędzie się ślub?
- W kościele parafialnym p.w. Ducha Świętego w poznańskiej dzielnicy Antoninek. Ślubu udzieli kapelan polskich sportowców ks. Edward Pleń.
Jak w przybliżeniu opisałabyś strój swój i swojego wybranka?
- Z uwagi na to, że oboje uprawiamy tą samą dyscyplinę, powinniśmy być ubrani w kostiumy zapaśnicze. Panna młoda w kolorze czerwonym z welonem, podwiązką, torebką i bukietem kwiatów, a pan młody na niebiesko z kwiatem w butonierce oraz wielkim musznikiem (śmiech). Jednak wybraliśmy tradycyjne stroje, czyli skromna, biała długa suknia oraz garnitur.
Gdzie odbędzie się przyjęcie weselne i kto ze sportowców się na nim pojawi?
- Bawić się będziemy także w Antoninku w restauracji "Młyńskie Koło". Gości będzie ok. 120 z przewagą osób zaprzedanych zapasom, trenerów i zawodników. Świadkami będą Monika Michalik wraz ze swoim chłopakiem Tadeuszem.
Czy przewidzieliście jakieś szczególne atrakcje?
- Może przy oczepinach zamiast welonem rzucę butem zapaśniczym, a pan młody zamiast musznikiem będzie rzucał panną młodą? (śmiech). Cała imprezę poprowadzi zespół Explosion, którego liderem jest Mirosław Księżyk, tata Radka, który przeszedł operację serca. Na pewno będzie wesoło!
Na jakie potrawy ostrzycie sobie zęby?
- Ponieważ oboje lubimy wiele potraw i jemy wszystko, co z talerza nie ucieka, będziemy próbować każdej w rozsądnych ilościach.
Gdzie zamieszkacie po ślubie?
- Tak od razu po ślubie niewiele się zmieni. Jesteśmy w trakcie kupna mieszkania w Swarzędzu, które będzie gotowe do odbioru we wrześniu. Jest to stan deweloperski, więc trzeba je będzie wykończyć i umeblować. Planujemy się do niego wprowadzić pod koniec roku. Mieszkanie będzie duże, więc jeden pokój przeznaczymy do ćwiczeń.
Życzymy wam wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!
Rozmawiał Andrzej Basiński